Obchody Międzynarodowego Dnia Wolontariusza

Opublikowano: 6 grudnia 2018

– Dzielmy się miłością, aby otaczający nas świat ludzi stał się piękniejszy i bardziej braterski a dobro wspólne mogło być nie tylko bronione, ale także wzbogacane naszą troską, inspirowaną wrażliwością serca – tymi słowami Andrzej Dycha, wójt gminy Bartoszyce przywitał wolontariuszy na uroczystej gali z okazji Międzynarodowego Dnia Wolontariusza, która odbyła się w Bartoszyckim Domu Kultury.

 

Międzynarodowy Dzień Wolontariusza jest okazją do tego, by pokazać światu, jak wielką rolę odgrywają osoby zaangażowane w pracę społeczną na rzecz innych  na poziomie lokalnym. To też doskonały moment dla samych wolontariuszy, by pochwalili się zrealizowanymi inicjatywami i zachęcili do współdziałania wszystkich tych, którzy na razie stoją z boku. W tym roku wyróżnionych zostało 15 wolontariuszy z terenu gminy Bartoszyce:

 

 

 

 

 

Marzanna Domoradzka – Honorowy Wolontariusz 2018 r. Ten zaszczytny tytuł – nadawany przez Wójta gminy Bartoszyce – otrzymują społecznicy, dla których wolontariat nie jest krótkotrwałą przygodą, ale treścią i sensem życia. Tak jest w przypadku Pani Marzanny Domoradzkiej – mieszkanki Wirwilt, która  niezmiennie, od wielu lat, angażuje się w działania na rzecz swojej miejscowości i sołectwa, w którym pełni funkcję Sołtysa. To kobieta petarda, o niewyczerpanych pokładach energii      i zapału do działania. Swoim czasem, wiedzą i umiejętnościami chętnie dzieli się z innymi. Jest autorką i realizatorką wielu projektów, na które pozyskuje dofinansowanie z różnych źródeł. Ich zakres jest bardzo szeroki. Są to działania inwestycyjne, kulturalne, społeczne, związane z ochroną środowiska, rozwijające pasje i zainteresowania dzieci i młodzieży. Wśród nich należy wymienić m.in. ,,Zielony zakątek Młynówki’’, ,,Tradycja dodaj do ulubionych’’, ,,Śpiewający rozwój dzieci’’, ,,Chrońmy lokalne środowisko’’, ,,Lubię rękodzieło’’, czy ,,Letnia szkoła artystów’’. Pomysły, które zmieniają na lepsze sołectwo Wirwilty, realizuje z mieszkańcami, w których zaszczepiła bakcyla wspólnego działania.                Ma do tego wyjątkowe zdolności, dzięki czemu wieś i okolice Wirwilt – nie tylko z roku na rok pięknieją, ale także poszerza się grono działających tam społeczników. Dzięki takim pozytywnym, zawsze uśmiechniętym osobom jak Pani Marzanna Domoradzka –  świat jest piękniejszy i lepszy, a ludzie szczęśliwsi.

 

 

Marzena Suprynowicz – mieszka w Osiece. Jest osobą życzliwą, wrażliwą, pełną temperamentu i zapału do działania. Jest inicjatorką ciekawych przedsięwzięć, które sprzyjają integracji społeczności lokalnej. Miejscem, w którym działa pani Marzena  jest Świetlica Wiejska w Osiece, gdzie wraz  z przedstawicielami grupy nieformalnej „Tęcza” była inicjatorką i realizatorką  projektu pt. „Mieszkańcy Sołectwa Osieka kuźnią talentów i inicjatyw”. Pani Marzena jest animatorką działań integracyjnych różnych grup wiekowych. Bierze udział w akcjach służących poprawie estetyki wsi. Aktywnie współpracuje z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Tolko oraz Urzędem Gminy w  Bartoszycach. Pani Marzena mimo licznych obowiązków rodzinnych i zawodowych znajduje czas na działalność społeczną. Na jej twarzy zawsze gości uśmiech, a serce otwarte jest  na drugiego człowieka. Patrząc na pozytywną postawę Pani Marzeny warto się zatrzymać i pomyśleć, że „Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli”.

 

 

 

 

Henryka Kupisz – z Osieki to osoba miła, empatyczna, życzliwa, skromna i pomocna. Kobieta z zasadami. Nigdy nie odmówiła wsparcia przy jakichkolwiek działaniach – jest zarówno przy malowaniu płotu i grabieniu liści, jak również przy tworzeniu wieńca dożynkowego i realizacji projektów. Nie straszna jej ciężka praca – wraz z mężem prowadzi gospodarstwo rolne, ale mimo wielu obowiązków domowych zawsze znajdzie czas, by pomagać innym. Pani Henryka to również dusza artystyczna – z głową pełną pomysłów i zdolnymi rękoma. Swoją charyzmą zachęca innych do działania – zwłaszcza najbliższych, bo cała jej rodzina bierze czynny udział w pracach na rzecz lokalnej społeczności z godnie z zasadą „ dobre czyny ubogacają dobrego człowieka”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marta Kupisz – młoda, energiczna osoba z Osieki próbująca zmieniać otaczającą szarą rzeczywistość w świat pełen barw i kolorów. To nie telefon i komputer, a czynne działania są jej domeną. Marta jest aktywna przy każdych działaniach i w każdych realizowanych projektach. Nie boi się wyzwań, odważna i zdecydowana. Silna osobowość z artystycznym podejściem do życia. Jest autorka wielu gazetek w świetlicy wiejskiej w Osiece. Marta to młoda krew z głową pełną fajnych pomysłów i chęcią do działania.

 

 

 

 

 

 

 

Sergiusz Sobótka – mieszka w miejscowości Kinkajmy, w której pełni funkcję Sołtysa i Radnego Gminy Bartoszyce. Pan Serguisz zainicjował i wykonał szereg prac porządkowych na terenie miejscowości. Nie szczędząc swojego czasu i zdrowia wspiera działalność świetlicy wiejskiej. Dba o jej wizerunek oraz wyposażenie. Aktywnie współpracuje z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Tolko. Czuwa by miejsca rekreacji w Kinkajmach były zadbane. Swoimi bezinteresownymi działaniami kształtuje właściwe postawy prospołeczne. Jest osobą godną naśladowania. Jego aktywną postawę i zaangażowanie w działalność na rzecz miejscowego środowiska można określić słowami „Każdy ma coś, co może dać innym”.

 

 

 

 

 

 

 

Łukasz Socha – mieszkaniec Wojciech. Mówią, że pozbawiona kofeiny kawa traci swój smak i wyraz. Podobnie jest z teatrem – scena, na której aktor nie wchodzi w pełen przygód związek ze światłem i dźwiękiem… mizernieje. Amatorski teatr „Bez Spinki” z Domu Kultury w Wojciechach od samego początku istnienia cieszyć się może kompleksową oprawą muzyczno-iluminacyjną swoich spektakli. A to dzięki bezinteresownej pomocy Łukasza Sochy. Ów 35 letni mieszkaniec Wojciech już od 5 lat wspiera Bezspinkowiczów w tworzeniu kolejnych sztuk, czuwając nad ich stroną techniczną. Ma swój wkład również w tworzenie scenografii oraz jej transport i ustawianie w gościnnych placówkach. A łapiąc wojcieszańskich aktorów za słówka – to właśnie dzięki technicznemu wsparciu Łukasza, ,,Bez Spinki’’ może sobie pozwolić na granie bez spinki.

 

 

 

 

 

 

 

Beata Dubrowna – mieszkanka Bezled, to osoba wyjątkowo wrażliwa na potrzeby tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Szczególnie leży jej na sercu los kobiet i dzieci. Cechą wyróżniającą panią Beatę jest wysoki poziom empatii, który przekłada się na ogromne zaangażowanie i determinację w działaniach pomocowych. Jako społecznik jest osobą cierpliwą, w swych działaniach wspiera ludzi, wzmacnia ich wiarę w możliwości pokonania trudnej sytuacji, angażując przy tym wiele innych osób i instytucji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Karolina Chilmanowicz – Karolina to nowa twarz Wirwilt, choć mieszkanką jest od niedawna, to swoimi pomysłami przysłużyła się miejscowości. Skromna i cicha ale jednak wielka duchem. Wykorzystuje swój czas, umiejętności i doświadczenie w pracy na rzecz lokalnej społeczności. Swoimi działaniami wpływa na zmiany, które zachodzą w Wirwiltach. Dzięki jej umiejętnościom i nieocenionej pomocy, powstała duma Wirwilt – „Zielony Zakątek Młynówki”, który przez lata będzie służył jako miejsce edukacji i integracji lokalnej społeczności. Dzięki takim osobom jak Pani Karolina rozwój i postęp to nie tylko definicje, ale konkretne projekty i inwestycje.

 

 

 

 

 

 

 

Koło Gospodyń Wiejskich Wirwiltczanki z Wirwilt reprezentowane jest przez Jarosławę Żerebną, Janinę Chilczuk oraz Alicję Górecką. Te trzy wspaniałe kobiety od wielu lat związane są z Wirwiltami. Bezinteresownie, świadomie i dobrowolnie angażują się w prace na rzecz poprawy czystości i estetyki wsi. Między innymi dzięki ich staraniom Wirwilty wygrały gminny konkurs i są jedną z trzech najpiękniejszych miejscowości gminy Bartoszyce. Na te Wirwiltczanki zawsze można liczyć – czy to podczas realizacji projektów czy udziału w lokalnych wydarzeniach. Mają wiele ciekawych pomysłów, które potrafią wcielić w życie. Swoją postawą i bezinteresowności zarażają innych do pracy wolontariackiej. Ich motto: „znacznie więcej można osiągnąć działając wspólnie niż indywidualnie” – dlatego – dobrze, że jesteście.

 

 

 

 

 

 

 

 

Koło Gospodyń Wiejskich w Galinach – Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Galinach to kobiety z pomysłem, pracowite, które żadnej pracy się nie boją. Czynnie uczestniczą w pracach na rzecz poprawy estetyki miejscowości. Godnie reprezentują sołectwo na wszelkiego rodzaju festynach i dożynkach, startują w wielu konkursach kulinarnych odnosząc nie małe sukcesy. Po słynne galińskie pierogi zawsze ustawia się długa kolejka smakoszy. Zimową porą świetlica w Galinach tętni życiem gdyż panie spotykają się i tworzą cudne rękodzieło. Bez wahania można powiedzieć , że Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Galinach, to babki z ikra i klasą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jan Andruch – mieszkaniec Galin, pracownik Zespołu Pałacowego w Galinach. Członek Stowarzyszenia Przyjaciół Galin Nasze Galiny. Zaangażowany i otwarty na rzecz pozytywnych zmian w lokalnym środowisku. Służy zawsze pomocą w pracach podejmowanych w celu poprawy wizerunku i estetyki miejscowości. Jest jednym z pomysłodawców i twórców kopca z nazwą miejscowości. Współpracuje ze świetlicą wiejską, sołtysem, radnymi, OSP i Kołem Gospodyń Wiejskich. Służy bezinteresowną pomocą proboszczowi i czynnie udziela się przy pracach remontowych kościoła. Na pana Jana zawsze można liczyć w potrzebie!

 

 

 

 

 

 

 

 

Łucja Wiśniewska – mieszkanka Połęcza, lecz od kilku lat związana z Niepubliczną Szkołą Podstawową w  Rodnowie. Były dyrektor, a wcześniej nauczyciel-polonista. Jej praca często wychodziła poza zakres obowiązków związanych z pełnionymi funkcjami. Czas, który mogłaby  poświęcić swojej rodzinie – poświęcała szkole i środowisku lokalnemu. Działała  zawsze skutecznie, konkretnie i rzeczowo,  jednocześnie budziła sympatię otoczenia. Potrafiła zachować cierpliwość i zimną krew w kryzysowych sytuacjach. Szybko i precyzyjnie oceniała potrzeby innych i zawsze niosła pomoc. Pani Łucja była jedną z nielicznych osób, które przyczyniły się do tego, że szkoła w Rodnowie nadal istnieje i jest prowadzona przez Stowarzyszenie. Była koordynatorem projektu „Bezpieczna +”, w ramach którego realizowano szereg działań. Poprzez udział w projekcie szkoła pozyskała ciekawe gry edukacyjne, oraz doposażenie rekreacyjnosportowe – stół do bilarda i  piłkarzyki.

 

 

 

 

 

 

Teresa Maculewicz mieszkanka Łabędnika. Pani Teresa to ciepła, uczynna i pełna empatii osoba, zawsze chętna do bezinteresownej pomocy. Jej obecność w każdym działaniu zapewnia dobrą atmosferę w grupie. Jest członkiem stowarzyszenia „W każdym wieku” oraz organizatorką warsztatów rękodzieła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roman Lakei z Łabędnika – Człowiek wulkan, współorganizator imprez sportowych w Łabędniku. Jego zaangażowanie i pomoc jest nieoceniona. Członek stowarzyszenia „W każdym wieku”, prowadzi ligę sołecką. Jest zawsze chętny do pomocy, nie ma przeszkód, które by go pokonały. Jego motto to „dobre chęci i do pracy”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katarzyna Zajchowska mieszkanka Skitna. Prywatnie pracująca mama trójki dzieci, ale mimo wielu obowiązków zawsze znajdzie czas, żeby pomóc w działaniach na rzecz Sołectwa Skitno. Jest osobą otwartą, energiczną, wrażliwą i bardzo pracowitą. Jeśli tylko coś się dzieje we wsi Kasia tam jest i aktywnie uczestniczy w działaniach. Na rzecz sołectwa bezinteresownie niejednokrotnie można było zobaczyć ją w roli ogrodniczki z łopatą w ręku, w roli kucharki przy grillu podczas wiejskich rozgrywek w siatkówkę. Dom Kasi jest zawsze otwarty dla innych ludzi, a ona sama otwarta na wszelkie pomysły, które wpływają na rozwój Skitna i warunki życia jego mieszkańców.